01 / 03
02 / 03
03 / 03

Sesja RM w Iławie.

Dnia 22 stycznia 2018 roku, uczestniczyłam w Sesji Rady Miasta w Iławie. Z okazji Nowego Roku, życzyłam Radnym owocnej pracy dla wszystkich iławian oraz, na ręce Przewodniczącego Pana Wojciech Szymańskiego, złożyłam prezent, własnoręcznie uszytą flagę Polski. Nie uszło mej uwadze, że w urzędzie jej brakuje, mimo całej gamy innych flag. Uznałam więc, że przypomnienie KIM JESTEŚMY oraz SKĄD POCHODZIMY, bardzo się samorządowcom przyda.

IMG_8047.JPG

Politycy Prawa i Sprawiedliwości bliżej mieszkańców Morąga

Politycy Prawa i Sprawiedliwości bliżej mieszkańców Morąga

W Morągu otworzono biuro senatorsko-poselskie parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości: Bogusławy Orzechowskiej, Leonarda Krasulskiego i Zbigniewa Babalskiego. Do tej pory mieszkańcy Morąga, którzy chcieli pomocy od parlamentarzystów, musieli jeździć do Ostródy. Często na ulicy podchodzili i pytali, kiedy powstanie biuro w Morągu, kiedy tu, na miejscu będzie można się z kimś spotkać – mówi Zygmunt Miś, morąski działacz Prawa i Sprawiedliwości. Senator Bogusława Orzechowska i poseł oraz wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski zapewniają, że będą przyjeżdżać do Morąga najczęściej, jak się da. Myślę, że będą tu raz na miesiąc, raz na półtora miesiąca – deklaruje senator Orzechowska. Ze względu na obowiązki w ministerstwie nie będą mógł przyjeżdżać bardzo często, ale myślę, że raz na dwa miesiące będę tu obecny – dodaje Zbigniew Babalski. Morąskie biuro parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości mieści się przy ulicy Warmińskiej 6. http://olsztyn.tvp.pl/35595808/parlamentarzysci-pis-maja-nowe-biuro-chca-byc-blizej-wyborcow

W Działdowie odbyła się premiera filmu dokumentalnego o niemieckim obozie koncentracyjnym Soldau.

Dnia 15 stycznia 2018 roku, miałam ogromny zaszczyt i przyjemność, pojechać wraz z asystentami na premierę filmu dokumentalnego pt. "Soldau, miasto na pograniczu śmierci". Produkcję tego filmu objęłam honorowym patronatem. Naród bez pamięci, jest narodem bez tożsamości, dlatego tak ważne jest, by upamiętnia prawdę historyczną dla młodego pokolenia. Mówmy o naszej przeszłości głośno, by nigdy nie zarzucono nam, że nie pamiętamy. My, DUMNY POLSKI NARÓD, nigdy nie zatracimy siebie i zawsze z wysoko podniesioną głową głową będziemy mówić o krzywdach, jakie nas spotkały i o tym, jak wszystko przetrwaliśmy. Bo Polak, brzmi dumnie. Twórcami filmu są członkowie Stowarzyszenia Odnowy Chrześcijańskiej „Pamięć i Tożsamość”, które działa na terenie Działdowa. Reżyserem filmu jest Maria Cegiełka. - Produkcja filmu dokumentalnego wpisuje się w cele statutowe Stowarzyszenia jakimi są: edukacja historyczna, pielęgnowanie kultury i tradycji polskiej, propagowanie wartości chrześcijańskich oraz postaw patriotycznych. Jednym z zadań jakie Stowarzyszenie wyznaczyło sobie w ramach ich realizacji jest popularyzacja historii związanej z niemieckim obozem Soldau. W premierze filmu obok twórców obecni byli m.in. biskup toruński Wiesław Śmigiel, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i miejskich, licznie zgromadzeni mieszkańcy Działdowa oraz byłe więźniarki obozu Krystyna Gajewska i Teresa Krowicka. Spotkanie otworzył sekretarz Stowarzyszenia Odnowy Chrześcijańskiej „Pamięć i Tożsamość” Andrzej Rutecki. Zgromadzeni wysłuchali treści listów skierowanych do twórców i uczestników spotkania przez Wojciecha Kolarskiego, podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz przez Artura Chojeckiego, wojewodę warmińsko-mazurskiego. Następnie trudną historię obozu Soldau w Działdowie opowiedział Piotr Szubarczyk, pracownik Biura Edukacji Narodowej IPN oddział w Gdańsku. Podkreślił, że jeden z więźniów, który trafił z obozu Soldau do Dachau zeznał, że obóz Soldau to było prawdziwe piekło. Zaznaczył, że prawdziwego polskiego patriotyzmu nie da się oddzielić od wiary w Boga. – Nie można Polaków uczyć patriotyzmu i miłości do ojczyzny bez kontekstu wiary – mówił. Próbę oddzielenia tych dwóch spraw porównał do amputacji na żywym duchu narodu. - Pamiętam uczucie głodu, które mi towarzyszyło w obozie – mówi Teresa Krowicka, były więzień obozu Soldau. Do dziś ciągle się martwi, że zabraknie jej jedzenia. Podkreśliła, że długie lata po wojnie nie mogła zrozumieć dlaczego jej mama nie pozwalała jej jeść zupy, którą podawali Niemcy w obozie. – Dopiero gdy miałam kilkanaście lat mama powiedziała mi, że Niemcy zabierali dzieci, które się urodziły, lub malutkie dzieci i z nich przygotowywali jedzenie – mówiła ze łzami w oczach. – My wszyscy byliśmy przeznaczeni na stracenie – mówi Krystyna Gajewska. Obie zaznaczają, że to, że przeżyły to cud i każdego dnia dziękują za to Bogu. Byłe więźniarki z radością przyjęły wiadomość o produkcji filmu. Podkreślają, że jest on potrzebny następnym pokoleniom, by ich przestrzec o strasznych konsekwencjach odwrócenia się od Boga. – Oddalenie się od Boga prowadzi do strasznego okrucieństwa. Gdyby oni mieli Boga w sercu to nie wierzę, że mogliby takie rzeczy zrobić drugiemu człowiekowi – dodała Teresa Krowicka. Biskup toruński Wiesław Śmigiel nie krył wzruszenia po obejrzeniu filmu. – Udział w tym wydarzeniu to niezwykłe przeżycie z kilku powodów – podkreślał. Zaznaczył, że film dzięki wypowiedziom naocznych świadków jest wstrząsającym i wzruszającym świadectwem. – To miejsce zasługuje na szczególną pamięć. Dowiedzieliśmy się z niego o skali okrucieństwa i o tym, jak wielu bohaterów tutaj poniosło śmierć – mówił. Powiedział także, że jest to dla niego osobiście szczególne przeżycie. – Dla mnie jest to szczególne przeżycie, bo tu zginęło dwóch biskupów, wielu księży i sióstr zakonnych. To jest miejsce kaźni duchowieństwa polskiego w czasie II wojny światowej – dodał.

038a2231-picture5a5f389f490ee.jpg

Spotkanie noworoczne z Parą Prezydencką.

Spotkanie noworoczne z Parą Prezydencką.

© 2019 Bogusława Orzechowska