01 / 03
02 / 03
03 / 03

Bogusława Orzechowska: Pieniądze, które dostają ratownicy są żenująco niskie

Sytuacja lekarzy ze wschodu, którzy chcą pracować w Polsce oraz wynagrodzenie ratowników – to główne tematy Porannych Pytań. Gościem Andrzeja Piedziewicza była Bogusława Orzechowska, senator Prawa i Sprawiedliwości, lekarka i członkini senackiej komisji zdrowia. Podczas strajku rezydentów wyraźnie było widać, że w Polsce brakuje lekarzy. Ostatnio pojawił się pomysł, aby zatrudniać lekarzy ze wschodu. Polscy medycy, który skończyli studia na Ukrainie wysłali do ministra zdrowia list, w którym wyrażają chęć pracy w kraju. Najpierw jednak muszą zdać egzamin nostryfikacyjny, zrobić specjalizację i zdać egzamin państwowy. Ich propozycja dotyczy zwolnienia z tego pierwszego egzaminu. – To nie byłby dobry pomysł – mówiła Bogusława Orzechowska. – Jest inny system nauczania w innych państwach. Jeżeli mieliby pracować w naszym systemie zdrowia, powinni zdać egzamin. Lekarz ma ogromną odpowiedzialność za zdrowie pacjenta. Więc wiedza powinna być stosowna. Ministerstwo Zdrowia ma pomysł na rozwiązanie tego problemu. Byłoby nim przyznanie ograniczonego prawa do wykonywania zawodu lekarza bez egzaminów. Mógłby być zatrudniony tylko w jednym miejscu, gdzie odbywałby staż i pracował pod nadzorem polskiego lekarza. Uważam, że to nie jest dobry pomysł, bo im mniejszy szpital, tym większe kwalifikacje powinny być wymagane od lekarza. To mogłoby ograniczać przyjmowanie tych lekarzy, którzy faktycznie pomogliby pacjentom. (…) Sama z żadnym z nich nie pracowałam, więc nie jestem w stanie ocenić ich wiedzy, ale uważam, że powinna być porównywalna. Jeżeli lekarz przystępuję do konkretnej pracy, to powinien być na poziomie lekarza polskiego. Kolejnym problemem jest sytuacja ratowników. W ubiegłym roku, po proteście, wywalczyli podwyżki. Miały być rozłożone na dwie raty, dzięki temu pensja wzrosłaby o 800 złotych brutto. Pojawił się jednak problem z wypłatami. Pierwszą transzę mieli dostać latem, drugą w styczniu tego roku. Niestety są sygnały, że pieniędzy wciąż nie dostali. Tymczasem ministerstwo je przekazało. Ministerstwo pieniądze zabezpieczyło, a NFZ twierdzi, że zostały przekazane. Prawdopodobnie utknęły gdzieś na poziomie dyrekcji szpitali, (…) i służą podratowaniu budżetu szpitali. Dotarły do mnie sygnały, że w niektórych placówkach pieniądze trafiły na oddziały. (…) Jest to celowe świadczenie, więc dyrekcja nie ma prawa przeznaczyć na inny cel. To kwestia sprawdzenia, gdzie te pieniądze idą oraz odpowiedniego wynagradzania. Pensja, którą dostają ratownicy w tej chwili, jest żenująco niska. Trudno, żeby ktoś, kto jako pierwszy ląduje przy pacjencie i udziela mu pomocy, miał tak niskie pobory. On jest odpowiedzialny za nasze życie.
© 2017 Bogusława Orzechowska